Wyjaśnienia do UNESCO w inwestycji

Przedstawiciel Ministerstwa Kultury 19 czerwca w Paryżu będzie musiał udowodnić, dlaczego budowa mostu Wschodniego nie zaszkodzi Hali Stulecia. O rzekomych zagrożeniach do UNESCO doniosło Stowarzyszenie „Akcja Park Szyczytnicki”, które od początku torpeduje inwestycję.

Na środę do Ministerstwa Kultury poproszono szefostwo Hali Stulecia, przedstawicieli władz miasta i konserwatora zabytków. Wspólnie mają uzgodnić stanowisko, które zostanie zaprezentowane podczas najbliższej sesji UNESCO.

Hala od 2006 roku wpisana jest na prestiżową międzynarodową Listę Światowego Dziedzictwa Kulturalnego i Naturalnego. W styczniu tego roku resort kultury już raz przesłał do Paryża informacje i dokumenty, z których wynika, że budowa drogi przez Biskupin i mostu Wschodniego hali nie zaszkodzi. Ale UNESCO uznało te wyjaśnienia za nieprzekonujące.

– Będziemy jeszcze raz argumentować, że hali nic nie grozi. Planowana droga i most nie leżą na obszarze objętym ochroną światowego dziedzictwa. Nie leżą nawet w tzw. strefie buforowej – mówi prezes hali Hana Cervinkova. Przekonuje, że Stowarzyszenie „Akcja Park Szczytnicki” użyła Hali Stulecia do załatwienia własnych interesów. – To nieuczciwe, bo my nie mamy z tą sprawą nic wspólnego.

Akcja Park Szczytnicki od początku zajmuje się właściwie tylko blokowaniem budowy mostu Wschodniego. Stowarzyszenie zarzucało urzędników dziesiątkami wniosków i opinii, w których przekonywało, że inwestycja jest szkodliwa pod względem ekologicznym. To przedłużało procedury. Gdy w końcu udało się wydać tzw. opinię środowiskową, dzięki której projekt można realizować, stowarzyszenie doniosło do UNESCO. Lider „Akcji” Krzysztof Wysoczański napisał m.in., że chce „ostrzec odpowiednie władze Polski i UNESCO o szpeceniu dziedzictwa historycznego”, a budowa mostu zniszczy „dziedzictwo architektoniczne poprzez obecność zanieczyszczeń, smogu, siarki i kurzu”.

Tomasz Ossowicz, szef Biura Rozwoju Wrocławia: – W raporcie środowiskowym skrupulatnie braliśmy pod uwagę wszystkie takie sygnały. Wynika z niego, że zagrożenia dla hali nie ma. Poza tym Akcja Park Szczytnicki nie rozumie, że most rozwiąże problemy komunikacyjne w tej części miasta. Ma służyć wszystkim mieszkańcom Wrocławia. Na Wielkiej Wyspie jest park Szczytnicki, jest ogród zoologiczny, jest hala, w przyszłości będzie oceanarium. To miejsca, w które łatwo dojechać mają wszyscy, bo one nie służą wyłącznie okolicznym mieszkańcom.

Niewykluczone, że w październiku do Wrocławia przyjedzie misja ekspercka UNESCO.

– Zapraszamy – mówi Cervinkova. – Może to najlepszy sposób, żeby przekonać, że nic złego się nie dzieje

 

Share on facebook
Facebook
Share on google
Google+
Share on twitter
Twitter
Share on linkedin
LinkedIn