Sprawy społeczne

Rowerowy Wrocław: Odkrywamy Rowerowy Breslau i absurdy Wrocławia (na Olszewskiego)

Jesteśmy spadkobiercami, naśladowcami i grabarzami osiągnięć poprzedników

Breslau był rowerowym miastem, wyposażonym w nowoczesną infrastrukturę rowerową. Dzięki temu Wrocław znalazł się w wyjątkowej sytuacji – po prawie stu latach odkryto i częściowo przywrócono „do życia” zachowany dorobek, gdy w pierwszej połowie lat 90-tych XX wieku ruszył Program 100 kilometrów. Dzięki poniemieckiej spuściźnie, na ulicy Olszewskiego miasto w łatwy sposób uzyskało „ścieżkę rowerową”. I kilometry w statystykach.

Poniemieckie drogi dla rowerów istnieją po obu stronach ulicy Olszewskiego, na całej jej długości. Są to jednokierunkowe „ścieżki”, o szerokości ok 1,3 m, wyniesione do poziomu chodnika, ale przylegające do jezdni (to cecha charakterystyczna breslauerskiej infrastruktury rowerowej). Od chodnika (lub torowiska) odgrodzone są szpalerem drzew i żywopłotem. Drogi są wykonane z asfaltu, który jednak został w dużej mierze zniszczony przez korzenie drzew oraz parkujące tutaj samochody.

Niestety, z obustronnych dróg rowerowych, dla rowerzystów „odzyskano” jedynie drogę rowerową po południowej stronie ulicy. Jak na ironię, stan drogi rowerowej po stronie północnej (pełniącej oficjalnie rolę pobocza, przystanków i parkingu)  jest znacznie lepszy, niż południowej, oficjalnej „ścieżki rowerowej” (mniej parkujących aut i większa odległość od drzew).

Plany budowy tzw. Obwodnicy przez Wielką Wyspę (w wersji propagandowej: Alei Wielkiej Wyspy) przewidują zaoranie poniemieckiej infrastruktury rowerowej w rejonie skrzyżowania z ulicami Olszewskiego / Wróblewskiego. Oddany niedawno do użytku pas rowerowy na ul. Wróblewskiego idzie w poprzek tym zakusom. Być może dzięki temu uda się uratować breslauerskie rozwiązania, których funkcjonalność po prawie 100 latach mówi sama za siebie.

Nie należy pod tym stwierdzeniem rozumieć stanu zabytkowej infrastruktury, lecz ideę jej funkcjonowania. Jak sprawdzają się dobrze utrzymane, przykrawężnikowe, jednokierunkowe drogi rowerowe, można sprawdzić jadąc do Drezna, Berlina, czy Kopenhagi.

Poniemiecka droga rowerowa na Olszewskiego jest dziś w tragicznym stanie. Tak bardzo, że chyba najlepszym rozwiązaniem jest likwidacja obowiązku korzystania (o co wnioskowaliśmy już 2 lata temu) – do czasu przeprowadzenia porządnej modernizacji. A ta nie zapowiada się w najbliższych latach – co widać w planie Wieloletniego Planu Inwestycyjnego. Szkoda, bo breslauerskie rozwiązania, poddane odnowie, mogły by stać się wzorcowym, nigdzie chyba nie spotykanym na świecie, przykładem rewitalizacji infrastruktury rowerowej.

Czarodziejska dróżka

W obawie o własne bezpieczeństwo wielu rowerzystów wybiera jezdnię ulicy Olszewskiego, zamiast jazdę po „ścieżce”, która jest (1) dziurawa jak ser szwajcarski, z pofałdowaniami o rozmiarach geologicznych, (2) pełna niebezpiecznych kałuż, śmieci, śniegu, błota…, (3) z pełną premedytacją zasłupiona, (4) wyposażona w dwa przystanki dla autobusów awaryjnych i nocnych. Dodatkowo, wyjeżdżający z poprzecznych uliczek (5) kierowcy blokują „ścieżkę” (przejazdy), ponieważ drzewa zasłaniają im widoczność – co jest kolejnym argumentem za jazdą po jezdni. Żeby było tego mało, „ścieżka” jest (6) permanentnie zastawiana autami (zwłaszcza w rejonie sklepu przy Siemieradzkiego i przychodni).

Nielegalnie? Tak, ale wielu kierowców jest przekonanych, że mają ku temu pełne prawo. Zarządca drogi wyposażył bowiem drogę dla rowerów (C-13) na ul. Olszewskiego w znak B-35 – dozwolony postój do 1 min. Znak ten dotyczy tylko jezdni – chodnik jest zbyt wąski na zaparkowanie auta, lecz kierowcy nigdy nie zatrzymują się na jezdni – zawsze na drodze rowerowej. Brak znajomość przepisów, czy też niedbałość w oznakowaniu? (patrz też: przejazd przez Wittiga / Wróblewskiego).

Wedle Rozporządzenia Ministra infrastruktury z dnia 3 lipca 2003 r. w sprawie szczegółowych warunków technicznych dla znaków i sygnałów drogowych oraz urządzeń bezpieczeństwa ruchu drogowego i warunków ich umieszczania na drogach (Dz.U. 2003 nr 220 poz. 2181) znak C-13 „droga dla rowerów” stosuje się w celu wyeliminowania z drogi innych niż rowery pojazdów. Znak B-35 zaś oznacza zakaz postoju pojazdu przez czas dłuższy niż jedna minuta.

Jakie to czary sprawiają, że na jedną minutę samochód staje się (unieruchomionym) rowerem? Czy wobec tego tak samo możliwe jest, że rower na jezdni prowadzony jest przez kierowcę, któremu zła wróżka zaczarowała samochód w dwa koła i ramę?

Choć zatrzymywanie się na drodze rowerowej – nawet na minutę – jest zabronione, wielu kierowców w taki właśnie sposób interpretuje tą kombinację znaków. Włączając w to strażników miejskich.

Dla własnego bezpieczeństwa wielu rowerzystów wybiera chodnik (90%), albo jezdnię (10%) – nie licząc tych, co jeżdżą niezgodnie z przepisami POD PRĄD NA JEDNOKIERUNKOWEJ DRODZE ROWEROWEJ. Nie pochwalamy jazdy chodnikiem, ale zdajemy sobie sprawę, że jazda po „ścieżce” wiąże się z pułapkami, a jazda po jezdni wiąże się ze stresem.

No i last but not least – bardzo aktualne: (7) droga rowerowa na Olszewskiego nigdy nie jest odśnieżana, jeśli nie liczyć fragmentów służących za perony przystanów autobusów nocnych. Jak na ironię, co roku zaś odśnieżana jest poniemiecka droga rowerowa po stronie północnej* – która oficjalnie drogą rowerową nie jest, lecz poboczem – służby więc dbają o czystą nawierzchnię dla nielicznie zatrzymujących się tu samochodów.

Dlatego apelujemy:

  • Drodzy kierowcy – prosimy – omijając rowerzystę na jezdni trzymajcie odstęp 1,5m, albo zwalniajcie. To powoduje, że auta za wami też wolniej będą wyprzedzać, a rowerzysta usłyszy, że chcecie go bezpiecznie ominąć.
  • Drodzy kierowcy – zwłaszcza z zapędami edukatorskimi – nie trąbcie na rowerzystów jadących po jezdni ulicy Olszewskiego! Bez względu, w którą stronę jadą, mają ku temu bardzo mocne powody! (co najmniej 7)
  • Drodzy kierowcy – pamiętajcie, że ulica to nie autostrada, miasto to nie tor wyścigowy. Na Olszewskiego obowiązuje 50 KM/H!
  • I jeszcze jedno – każdy rowerzysta to jedno auto mniej: w ruchu, w korku, na waszym ulubionym parkingu 😉

* w ramach opracowania propozycji polepszenia infrastruktury rowerowej na Olszewskiego / Wróblewskiego wskazywaliśmy, że poniemiecka droga rowerowa po stronie północnej mogłaby pełnić swoją funkcję, po przeprowadzeniu niewielkiej modernizacji.

autor: Radek Lesisz / www.rowerowy.wroclaw.pl

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *