Którędy na Wielką Wyspę?

Co z przetargiem na aleję Wielkiej Wyspy?

Karol Doroszewski – przewodniczący zarządu Rady Osiedla Biskupin- Sępolno-Dąbie-Bartoszowice i jednocześnie urbanista (mgr. inż. Gospodarki Przestrzennej) -już drugi raz na łamach naszego biuletynu dzieli się swoimi spostrzeżeniami odnośnie szeroko pojętej kwestii Mostu Wschodniego.

Nie ukrywam, że temat budowy Mostu Wschodniego jest mi bardzo bliski, nie tylko z racji moich zainteresowań, ale także z uwagi na miejsce zamieszkania. W poniższym tekście chciałbym skomentować najnowsze wiadomości, które w tym zakresie się pojawiają i przedstawić również moją własną opinię na ten temat.

Budowa odcinka obwodnicy śródmiejskiej nazwana „Mostem Wschodnim” jest zadaniem niezwykle trudnym, ponieważ jego trasa musi przejść przez dwie rzeki. Pierwszą z nich jest Oława i tereny wodonośne, które leżą w jej bezpośrednim sąsiedztwie, a drugą – Odra. Ten właśnie odcinek nazywa się potocznie „Mostem Wschodnim”. A przynajmniej do tej pory tak było, bo niedawno pojawiła się nowa koncepcja przedsięwzięcia, nazywająca całość „Aleją Wielkiej Wyspy”. Z mojego punktu widzenia wspomniana aleja to raczej droga, która idzie za mostem przez tereny Wielkiej Wyspy. I tak też proszę rozumieć to pojęcie, czytając poniższy artykuł. Mostem Wschodnim będę nazywał tylko samą przeprawę przez rzeki.

Z najnowszych doniesień wiemy, że cały projekt uległ zmianie. Czy na lepsze, czy gorsze – to już pozostawiam ocenie Czytelników – Mieszkańców Wielkiej Wyspy. Moim zdaniem jest to zmiana na lepsze. Aktualnie w zakładanym projekcie, określonym mianem Alei Wielkiej Wyspy, nie będzie już -jak to było pierwotnie planowane-dwóch jezdni dwupasmowych z pasem zieleni pośrodku, lecz jedna jezdnia, po jednym pasie w każdym kierunku. Dlaczego uważam, że ta wizja jest lepsza? Otóż po pierwsze -zmniejsza się ryzyko dużego nasilenia ruchu (i zwiększenia prędkości) i potencjalnych „wyścigów” kierowców z fantazją (niekoniecznie rozumem), po drugie – taka przeprawa w zupełności wystarczy na zaspokojenie potrzeb mieszkańców Wielkiej Wyspy, aby mogli wygodnie wydostać się z terenu naszych pięknych osiedli np. na ulicę Krakowską, bez konieczności nadkładania drogi przez Most Grunwaldzki, a po trzecie – koncepcja ta jest bardziej oszczędna, jeśli chodzi o finanse, jakie trzeba będzie na to przedsięwzięcie przeznaczyć z budżetu miasta.

Warto wiedzieć, że aktualna jest także jeszcze jedna koncepcja ściśle związana z kwestią komunikacji między Wielką Wyspą a resztą miasta -jest to pomysł poszerzenia Mostu Zwierzynieckiego. Zamysł ten jest także niewątpliwie słuszny, poprzedni właściciele Wrocławia – Niemcy -wpadli na to już w 1935r. Trudno się z nimi nie zgodzić… Szkoda tylko, że zajęło nam to tyle czasu, by z taką propozycją wyjść… Cóż – lepiej późno niż później. Trzeba przy tym nadmienić, że uroków remontu tego przepięknego mostu oraz okolicznych dróg, które do niego dochodzą, będziemy doświadczali już za rok. Początkowo remont ten planowano na rok 2014, jednak katastrofalny stan jezdni na ulicy Curie-Skłodowskiej i samego mostu spowodował podjęcie decyzji o przesunięciu przedsięwzięcia na 2013r.

 

Wizualizacja Alei Wielkiej Wyspy
Wizualizacja nowego projektu na podstawie zmodyfikowanych założeń i obniżenia kosztów.

Skoro już mamy pewien obraz planowanych inwestycji,spróbujmy ocenić ich zasadność i potencjalny wpływ na przyszłą komunikację.

Jeśli chodzi o projekt dotyczący przebudowy Mostu Zwierzynieckiego, można spotkać się z opinią, że remont ten wystarczająco usprawni komunikację Wielkiej Wyspy zresztą miasta, a zatem można odstąpić od budowy Mostu Wschodniego. Osobiście uważam, że obie te inwestycje nie powinny się wzajemnie wykluczać, lecz raczej uzupełniać. Może faktycznie nie potrzebujemy bardzo szerokiego mostu, który połączy Biskupin z ul. Armii Krajowej czy Krakowską, ale sama droga umożliwiająca tę przeprawę jest po prostu niezbędna. Dlaczego? Otóż chociażby w sytuacji podobnej do tej, która nastąpi w 2013r., gdy Most Zwierzyniecki będzie remontowany. Wówczas całość ruchu między wyspą a centrum przejmie Most Szczytnicki. I jestem ciekaw komentarzy tych kierowców, a zarazem mieszkańców Wielkiej Wyspy, którzy są przeciwni budowie Mostu Wschodniego (czy teraz Alei Wielkiej Wyspy), ale jednocześnie chcą wygodnie i szybko – i to najczęściej samochodem – wydostać się z Biskupina, Sępolna, Dąbia czy Bartoszowic. Nie jest to możliwe w przypadku braku alternatywy dla tych dwóch mostów, które obecnie mamy – a takiej alternatywy w 2013r. jeszcze nie będzie. Inną kwestią jest fakt, że między Mostem Grunwaldzkim a mostem, który jest częścią tzw. Obwodnicy Wschodniej Wrocławia, nie ma innej przeprawy drogowej. Zatem oczywiste się wydaje, że oba rozwiązania: budowa Mostu Wschodniego i poszerzenie Mostu Zwierzynieckiego ułatwią nam życie.

Są pewne obawy dużej części mieszkańców, że budowa trasy łączącej nasze osiedla z resztą miasta zaburzy klimat naszej cichej, zielonej i urokliwej wyspy. Ośmielam się twierdzić, że niekoniecznie musi się tak stać, szczególnie, że teraz koncepcja Alei Wielkiej Wyspy zakłada wybudowanie tylko jednej jezdni. Miasto, co prawda, dopuszcza możliwość rozszerzenia tej drogi w przyszłości o kolejną jezdnię, jednakże nie sądzę, by pomysł ten doszedł do skutku – nie będzie już takiej konieczności, ponieważ część ruchu zabierze z Wielkiej Wyspy wspomniany przeze mnie most, będący częścią wschodniej obwodnicy. Zatem ta jedna jezdnia w zupełności nam wystarczy i bardzo ułatwi komunikację.

Oczywiście pod rozszerzeniem Mostu Zwierzynieckiego podpisuję się obiema rękami, ponieważ jest to inwestycja bardzo ułatwiająca komunikację. Nie ma co ukrywać, że jeśli jest możliwość usprawnienia czegoś w mieście, tak by nie skazywać mieszkańców na uciążliwości, to trzeba po prostu to zrobić. Konkludując, myślę, że oba projekty powinny być zrealizowane i jestem przekonany, że kolejne pokolenia „wielkowyspiarzy” będą nam za to wdzięczne.

Autor: Karol Doroszewski (Przewodniczący Zarządu Rady Osiedla Biskupin-Sępolno-Dąbie-Bartoszowice)
z biuletynu Rady Osiedla – www.rada.osiedla.wroc.pl

Share on facebook
Facebook
Share on google
Google+
Share on twitter
Twitter
Share on linkedin
LinkedIn