Gazeta Wrocławska: Mieszkańcy żądają supermarketu na Wielkiej Wyspie

fot. Jarosław Jakubczak

Niemal dwa tysiące mieszkańców Wielkiej Wyspy podpisało już petycję za budową dyskontu spożywczego. Lokalizacje wskazali sami. Lidla, czy Biedronkę widzieliby m.in. przy ulicach: Dembowskiego, Leśnej, Mydlanej czy Swojczyckiej.

– Akcja potrwa do połowy września – informuje Bartosz Barabasz, jeden z inicjatorów walki o wielkopowierzchniowy sklep.

Ta petycja trafi później do przedstawicieli dyskontów i władz Wrocławia.

Dlaczego na innych osiedlach jest nawet po parę marketów, a u nas ani jednego? – pytają mieszkańcy, a na Wielkiej Wyspie wciąż królują małe sklepiki, z wygórowanymi cenami i ograniczonym asortymentem? Narzekają, że najbliżej mają do oddalonego o parę kilometrów Centrum Handlowego Korona przy ul. Krzywoustego. Zakupy robią też w Biedronce przy pl. Grunwaldzkim.

W zwolennikach dyskontów ostatnio pojawiła się nadzieja, że pojawi się on w zajezdni Dąbie, którą w przyszłym roku będzie chciało sprzedać MPK. Temat zrobił się gorący, bo pojawili się przeciwnicy takiego właśnie zagospodarowania tego obiektu. Marketowi w tym miejscu powiedzieli „nie”. – Sala koncertowa, teatr, biblioteki, Muzeum Techniki, czy inne połączone pod jednym dachem instytucje kultury to tylko niektóre z pomysłów wartych realizacji – wylicza na stronie internetowej osiedla Biskupin – Sępolno – Dąbie – Bartoszowice radny Marek Zalewski, przewodniczący komisji handlu.

Share on facebook
Facebook
Share on google
Google+
Share on twitter
Twitter
Share on linkedin
LinkedIn
0 0 votes
Article Rating
Subscribe
Powiadom o
guest
0 komentarzy
Inline Feedbacks
View all comments
0
Would love your thoughts, please comment.x