Sieć handlowa Biedronka wdrażała we Wrocławiu innowacyjny system nadzoru, który ma na celu poprawianie bezpieczeństwa w sklepach. Rozwiązanie to potencjalnie mogłoby w przyszłości być stosowane na terenie całej Polski, a przewinieni klienci mogą liczyć na znaczne kary.
Czym jest nowy system?
System testowany przez Biedronkę we Wrocławiu to zaawansowane rozwiązanie technologiczne, które monitoruje zachowanie klientów w sklepie. Wykorzystując kamery i sztuczną inteligencję, system ma na celu zidentyfikowanie i uniknięcie niepożądanych zachowań oraz kradzieży towarów. Technologia umożliwia automatyczne wykrywanie osób, które mogą stanowić zagrożenie dla bezpieczeństwa lub łamać przepisy obowiązujące w placówce handlowej.
Wysokość kar
Osoby, które naruszą zasady obowiązujące w sklepie lub będą podejrzane o kradzież, mogą zostać ukarane karą pieniężną do 3500 złotych. Jest to znaczna suma, która ma oddziaływać jako efektywne odstraszczenie przed przestępstwami i naruszeniami porządku wewnętrznego sklepu.
Perspektywy rozszerzenia na całą Polskę
Jeśli testy we Wrocławiu przebiegną pomyślnie, system może zostać wdrożony we wszystkich sklepach Biedronki na terenie Polski. Byłoby to znaczące rozszerzenie nadzoru w sieciach handlowych i zmiana w sposobie, w jaki placówki handlowe monitorują bezpieczeństwo swoich lokali.
Implikacje dla klientów
Wdrożenie takiego systemu ma charakter bezpieczeństwa publicznego i ochrony mienia, jednak rodzi również pytania dotyczące prywatności klientów w przestrzeni publicznej. Osoby odwiedzające sklepy będą świadome, że ich zachowanie jest monitorowane i mogą być ukarane za naruszenia.System ma służyć zarówno ochronie interesów handlowca, jak i bezpieczeństwa innych klientów.



