Sprawy społeczne

Wyspa Opatowicka odcięta na 3 lata

 

Regionalny Zarząd Gospodarki Wodnej we Wrocławiu do końca roku chce wybrać wykonawcę i z początkiem przyszłego rozpocząć remont Jazu Opatowickiego. Dziś jest to najdogodniejsze dojście na Wyspę Opatowicką z bardzo dobrym dojazdem od strony miasta (w pobliżu pętla autobusowa na Bartoszowicach). 

– Jaz Opatowice to obiekt szczególnie istotny dla ochrony przeciwpowodziowej mieszkańców Wrocławia i wymaga pilnego remontu – tłumaczy Magdalena Łońska, rzeczniczka RZGW we Wrocławiu. – Nie możemy tej inwestycji przesunąć w czasie, bo do 2015 roku musimy wykorzystać środki unijne na ten cel – dodaje i tłumaczy, że dojścia od Bartoszowic na wyspę nie będzie przez trzy lata.

Niestety, na Wyspę Opatowicką nie będziemy mogli wejść również z drugiej strony – od ulicy Międzyrzeckiej. Dziś wielu pieszych i rowerzystów korzysta z przeprawy przez śluzę Opatowice, żyjąc w przekonaniu, że wąski mostek to w pełni legalne przejście.

– To kładka technologiczna, która absolutnie nie jest przeznaczona dla ruchu pieszego, a już tym bardziej rowerowego – podkreśla Magdalena Łońska. Rzeczniczka tłumaczy, że kilkukrotnie stawiano tam tabliczki informujące o zakazie wstępu osobom nieupoważnionym, ale za każdym razem wandale niszczyli znak.

Dlatego RZGW jeszcze w tym roku zamierza wprowadzić monitoring tego miejsca i wszelkie próby łamania prawa będą zgłaszane policji i straży miejskiej. Urzędnicy RZGW tłumaczą, że przeprawa jest bardzo wąska i niebezpieczna. Wolą interweniować, zanim dojdzie tam do tragedii.

Czy to oznacza, że przez trzy lata zostaniemy bez dojścia do Wyspy Opatowickiej? Niestety, wszystko na to wskazuje. Co prawda wrocławski RZGW już kilka lat temu przygotował koncepcję budowy nowej kładki, ale sam nie może być inwestorem, bo byłoby to sprzeczne z działalnością statutową regionalnego zarządu. A na budowę potrzeba niemało, bo szacunkowo około miliona złotych. Dlatego RZGW od kilku lat sygnalizował problem w magistracie, przesyłając urzędnikom łącznie trzy projekty kładek prowadzących na wyspę.

– Na pewno rozważymy możliwość budowy przeprawy na Wyspę Opatowicką i przede wszystkim sprawdzimy, czy będzie można ją zbudować w tak krótkim terminie, by spełniła swoją rolę na czas remontu jazu – tłumaczy Katarzyna Kasprzak z Wydziału Inwestycji Miejskich w magistracie. Natomiast urzędnicy nie ukrywają także, że przeszkodą mogą być pieniądze, które trzeba by znaleźć na ten cel w i tak napiętym budżecie.

Dlatego dziś wszystko wskazuje na to, że na trzy lata musimy się pożegnać z wyspą.

Źródło GazetaWrocławska

 

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *