| Gazeta Wyborcza o projekcie Akcji Parku Szczytnickiego |
| wtorek, 29 czerwca 2010 09:35 |
|
Stowarzyszenie Akcja Park Szczytnicki przekonywało już, że most Wschodni stanowić będzie zagrożenie terrorystyczne. Teraz twierdzi, że trzeba go odsunąć w stronę Trestna, choć tuż obok budowany jest inny most - Siechnice-Łany. Stowarzyszenie zdaje się jednak o tym nie wiedzieć.
Wytyczona przez studentów trasa kończy się więc zjazdem na drogę, która nie istnieje i nawet nie wiadomo, kiedy zostanie wybudowana. Na razie nie jest brana pod uwagę w żadnych planach inwestycyjnych miasta. Ale to niejedyny słaby punkt projektu, który decyduje o tym, że nie nadaje się on do realizacji.
Zbyt duże koszty Droga, którą wymyślili studenci, byłaby kilkakrotnie dłuższa od planowanej przez miasto. Do tego jej kilkukilometrowy odcinek - przebiegający przez tereny zalewowe - trzeba byłoby wybudować na estakadach. Kosztowny byłby także sam most, bo studenci zaprojektowali go w najszerszym miejscu Odry. Biorąc pod uwagę, że kilka kilometrów dalej budowany jest most Siechnice-Łany, który ma być częścią Wschodniej Obwodnicy Wrocławia, byłby to absurdalny wydatek. Względy bezpieczeństwa Stowarzyszenie Akcja Park Szczytnicki wielokrotnie podkreślało, że most na Wielką Wyspę nie może sąsiadować z terenami wodonośnymi, bo mógłby się stać obiektem ataku terrorystycznego, a w jego konsekwencji mielibyśmy w kranach skażoną wodę. Propozycja studentów, która tak się spodobała jurorom konkursu, zakłada natomiast, że droga nie przechodziłaby poniżej terenów wodonośnych, jak chce miasto, ale przez sam ich środek. Młodzi architekci nie wzięli też pod uwagę, że miejsce, gdzie chcieliby wybudować most, to teren zalewowy. Wyspa Opatowicka podczas każdej powodzi jest pod wodą. Problemy pozostaną Miasto zdecydowało się na budowę mostu Wschodniego i nowej drogi na Biskupin, by ułatwić wrocławianom i turystom dojazd do Hali Stulecia, zoo, fontanny na Pergoli i Stadionu Olimpijskiego. Tymczasem proponowana przez studentów drogą omijać będzie te obiekty szerokim łukiem. Kto więc miałby korzystać z tej obwodnicy Biskupina? Mieszkańcy Kamieńca Wrocławskiego czy Jelcza-Laskowic za dwa lata będą już korzystać z mostu w Łanach. Natomiast żeby dojechać na koncert w Hali Stulecia lub pokaz fontanny, nadal trzeba będzie stać w korkach na moście Zwierzynieckim. Ten sam problem będą mieli sami mieszkańcy Biskupina. Źródło: Gazeta Wyborcza Wrocław
|
